• Wpisów:52
  • Średnio co: 51 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:21
  • Licznik odwiedzin:9 859 / 2707 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Współlokatorka znalazła sobie chłopa. No i fajnie, ale są ze sobą miesiąc i już planują razem zamieszkać.

Codziennie do niej przychodzi, czasem nawet zostaje na noc, a mnie nosi. Samo to mi nie przeszkadza, dziewczyna ma osobny pokój, ale mój facet jest 400km ode mnie i widzimy się rzadko, no i... przykro mi po prostu.

Fuck My Life.
 

 
Boję się iść uzupełnić zapasy żywności po powrocie do akademika... Znając siebie, skończę płacząc pod galerią, że wydałam wszystko na bzdety.
 

 
Poszukuję w miarę taniego korektora, który zatuszowałby mi cienie pod oczami. Cena do 25zł. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?

Chcę chociaż raz przestać się czuć jak bohaterka filmów Burtona... nie żeby to złe było, ale moim cieniom pod oczami brakuje tej klasy, którą miały cienie pod oczyskami Sweeney Todda.
 

 
Wąsate candy u monalizzki
 

 
Bezczelnie skopiowane od Orchidei i czerwonego smoka.


1. Duma i uprzedzenie – Jane Austen PRZECZYTANE
2. Władca Pierścieni – JRR Tolkien PRZECZYTANE
3. Jane Eyre – Charlotte Bronte
4. Seria o Harrym Potterze – JK Rowling PRZECZYTANE
5. Zabić drozda – Harper Lee
6. Biblia PRZECZYTANE
7. Wichrowe Wzgórza – Emily Bronte
8. Rok 1984 – George Orwell
9. Mroczne materie (seria) – Philip Pullman
10. Wielkie nadzieje – Charles Dickens
11. Małe kobietki – Louisa M Alcott
12. Tessa D’Urberville – Thomas Hardy
13. Paragraf 22 – Joseph Heller
14. Dzieła zebrane Szekspira CZĘŚĆ PRZECZYTANA
15. Rebeka – Daphne Du Maurier
16. Hobbit – JRR Tolkien PRZECZYTANE
17. Birdsong – Sebastian Faulks
18. Buszujący w zbożu – JD Salinger
19. Żona podróżnika w czasie – Audrey Niffenegger
20. Miasteczko Middlemarch – George Eliot
21. Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell
22. Wielki Gatsby – F. Scott Fitzgerald
23. Samotnia (w innym tłumaczeniu: Pustkowie) – Charles Dickens
24. Wojna i pokój – Leo Tolstoy
25. Autostopem przez Galaktykę – Douglas Adams
26. Znowu w Brideshead – Evelyn Waugh
27. Zbrodnia i kara – Fyodor Dostoyevsky PRZECZYTANE
28. Grona gniewu – John Steinbeck
29. Alicja w Krainie Czarów – Lewis Carroll
30. O czym szumią wierzby – Kenneth Grahame
31. Anna Karenina – Leo Tolstoy
32. David Copperfield – Charles Dickens
33. Opowieści z Narnii (cały cykl) – CS Lewis
34. Emma- Jane Austen
35. Perswazje – Jane Austen
36. Lew, Czarownica i Stara Szafa – CS Lewis PRZECZYTANE
37. Chłopiec z latawcem – Khaled Hosseini
38. Kapitan Corelli (w innym tłumaczeniu: Mandolina kapitana Corellego) – Louis De Bernieres
39. Wyznania Gejszy – Arthur Golden
40. Kubuś Puchatek – AA Milne PRZECZYTANE
41. Folwark zwierzęcy – George Orwell
42. Kod Da Vinci – Dan Brown PRZECZYTANE
43. Sto lat samotności – Gabriel Garcia Marquez
44. Modlitwa za Owena – John Irving
45. Kobieta w bieli – Wilkie Collins
46. Ania z Zielonego Wzgórza – LM Montgomery PRZECZYTANE
47. Z dala od zgiełku – Thomas Hardy
48. Opowieść podręcznej – Margaret Atwood
49. Władca much – William Golding
50. Pokuta – Ian McEwan
51. Życie Pi – Yann Martel
52. Diuna – Frank Herbert
53. Cold Comfort Farm – Stella Gibbons
54. Rozważna i romantyczna – Jane Austen
55. Pretendent do ręki – Vikram Seth
56. Cień wiatru – Carlos Ruiz Zafon
57. Opowieść o dwóch miastach – Charles Dickens
58. Nowy wspaniały świat – Aldous Huxley
59. Dziwny przypadek psa nocną porą (również: Dziwny przypadek z psem nocną porą) – Mark Haddon
60. Miłość w czasach zarazy – Gabriel Garcia Marquez
61. Myszy i ludzie (również: O myszach i ludziach) – John Steinbeck
62. Lolita – Vladimir Nabokov
63. Tajemna historia – Donna Tartt
64. Nostalgia anioła – Alice Sebold PRZECZYTANE
65. Hrabia Monte Christo – Alexandre Dumas
66. W drodze – Jack Kerouac
67. Juda nieznany – Thomas Hardy
68. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding PRZECZYTANE
69. Dzieci północy – Salman Rushdie
70. Moby Dick – Herman Melville
71. Oliver Twist – Charles Dickens
72. Dracula – Bram Stoker
73. Tajemniczy ogród – Frances Hodgson Burnett
74. Zapiski z małej wyspy – Bill Bryson
75. Ulisses – James Joyce
76. Szklany kosz – Sylvia Plath
77. Jaskółki i Amazonki – Arthur Ransome
78. Germinal – Emile Zola
79. Targowisko próżności – William Makepeace Thackeray
80. Opętanie – AS Byatt
81. Opowieść wigilijna – Charles Dickens PRZECZYTANE
82. Atlas chmur – David Mitchell
83. Kolor purpury – Alice Walker
84. Okruchy dnia – Kazuo Ishiguro
85. Pani Bovary – Gustave Flaubert
86. A Fine Balance – Rohinton Mistry
87. Pajęczyna Szarloty – EB White
88. Pięć osób, które spotykamy w niebie – Mitch Albom
89. Przygody Scherlocka Holmesa – Sir Arthur Conan Doyle CZĘŚĆ PRZECZYTANA
90. The Faraway Tree Collection – Enid Blyton
91. Jądro ciemności – Joseph Conrad
92. Mały Książę – Antoine De Saint-Exupery
93. Fabryka os – Iain Banks
94. Wodnikowe Wzgórze – Richard Adams
95. Sprzysiężenie głupców (również: Sprzysiężenie osłów) – John Kennedy Toole
96. Miasteczko jak Alece Springs – Nevil Shute
97. Trzej muszkieterowie – Alexandre Dumas
98. Hamlet – William Shakespeare
99. Charlie i fabryka czekolady – Roald Dahl
100. Nędznicy – Victor Hugo
 

 
Chciałabym sprzedać lolicią sukienkę w kolorze czarnym.

Linki do aukcji na Allegro: http://allegro.pl/sukienka-gothic-lolita-czarna-bodyline-i1792805150.html

Chciałabym się pozbyć tej sukienki jak najszybciej, bo lada chwila wyjeżdżam na studia i nie będę jej ze sobą wozić na ewentualną sprzedaż, ponadto potrzebuję pieniędzy TERAZ, by zamówić kilka rzeczy i dać im czas na dotarcie, zanim ja wyjadę...
 

 
Biorę udział w rozdaniu na koreanskisklepik.pinger.pl

http://koreanskisklepik.pinger.pl/m/7192819/koreanski-sklepik-rozdaje


Zapraszam na ten blog, Autorka poleca przeróżne rzeczy z Korei i pośredniczy w ich zakupie
 

 
Kraków vs Poznań.
Kraków z idealnym pod każdym względem kierunkiem studiów.
I Poznań, ukochany Poznań, z teoretycznie podobnym kierunkiem i z osobą, na której mi bardzo zależy.

Czarno to widzę.
 

 
W ogóle.
W weekend odezwał się we mnie instynkt małżeński. Rzuciłam książkę w połowie rozdziału (!!!) i poszłam do kuchni robić placuszki bananowe.

Całe szczęście mój instynkt nie ma jeszcze praktycznego zastosowania i po pochłonięciu przez rodziców części tych tłustych pysznych delicji zostało dla mnie wystarczająco dużo.

I nie przytyłam. Niech żyją moje 52kg.
 

 
Przyszły niedoszły walnął mi komplement:
"Jaka ty mało zboczona jesteś!"

Nie wiem, co o tym sądzić.
 

 
87% z geografii!
Szczerze mówiąc, spodziewałam się podobnego wyniku, ale umierałam ze strachu, że egzaminator nie rozczyta moich bazgrołów i wyląduję ostatecznie z jakimiś 50%, co by mnie skreślało z każdego wybranego kierunku. Ale 87%! Bosko.

100% i 94% z obu poziomów na angielskim, ale to było do przewidzenia.

Największym zaskoczeniem był dla mnie polski. Bałam się, że mogę nawet nie zdać - wiadomo, matura z polskiego to loteria i nigdy nic nie wiadomo. A tu proszę... 87% i 78%. Moja (była) polonistka prawie padła z zachwytu - tym bardziej, że na pracach klasowych nigdy jakimś orłem nie byłam.

Matematyką nie ma się co chwalić, bo tylko 76%. Dobrze, ale wiem, że umiałam na dobre 86% jak nie 90%. Trudno. Matematyka nigdzie mi się nie liczy, a ja mimo wszystko mam umiejętności.

Czekam z niecierpliwością na 11/12 lipca. Wiem, że źle być nie może
 

 
Wielkie (dla mnie) pieniądze się zbliżają. Podejrzewam, że po urodzinach będę miała ok 600 zł. To oznacza, że mogłabym uzupełnić szafę o masę lolicich rzeczy. I tu występuje problem natury "co wybrać". Rzeczy, które podlegają selekcji, mają nadawać się do stylu classic.

TORBA!
Ta podoba mi się najbardziej, ale stwarza dwa problemy: większość butów ma inny odcień brązu, a nie chciałabym takiej różnicy w swoim stroju. Po drugie, jako że znajduje się w innym sklepie niż większość moich zakupowych planów, dochodzi problem z dość drogą przesyłką.
Inne:
Te, oczywiście, również w brązie:

BUTY (cały czas brąz):

Wybór jest trudny... Chciałabym mieć taką torebkę i buty, które sprawdziłyby w każdej stylizacji classic. Może lepiej byłoby przerzucić się na biały kolor? Białe buty już mam (chociaż do classic nie są idealne), z torebką też pewnie nie byłoby problemu.
  • awatar Dextella: hej hej ja mam tą pierwsza z fanplusfirend w bardzo dobrym stanie i mogłabym ci odsprzedać za jakieś 70 zł
  • awatar Gość: ty buty są gówniane
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cel do realizacji, zanim pójdę na studia: założyć zamek w drzwiach swojego pokoju.

Wracam po weekendzie do domu, wchodzę do swojej małej świątyni i widzę, że rzeczy na biurku są poprzestwiane, kilka książek na półce jest nie na tym miejscu co trzeba, modele samochodów zupełnie nie w tych zamamarkach co powinny, a co najgorsza - kotwica Titanica leży sobie na półce dobry metr pod modelem, w dodatku obróconym o 180 stopni.

Dostałam szału.

Przesadzam? Może - ale ja muszę mieć wszystko ustawione według mojego sposobu: pod linijkę, w określonej kolejnośći i miejscu. Nic nie może zmienić swojego położenia bez mojej wiedzy, a już na pewno nikt nie ma prawa dotykać mojego statku.
Wiem, mama chciała dobrze, ale za każdym razem gdy wyjeżdżam, zastaję swój pokój w zupełnie innym stanie niż go zostawiłam. Cóż z tego, że posprzątany, skoro cierpią na tym najcenniejsze dla mnie rzeczy?

I powód drugi: ludzie złażący się, żeby oglądać moje lolicie ubrania. Biorąc pod uwagę fakt, że i ich matka nie potrafi po pokazaniu odłożyć na miejsce, wolę unikać przyjmowania gości pod moją nieobecność.
 

 
Nie chciałby ktoś przygarnąć paru książek o filmowaniu?

http://www.empik.com/rezyseria-filmowa-ujecie-po-ujeciu-katz-steven-d,2871606,ksiazka-p

http://www.empik.com/sztuka-rezyserii-filmowej-kingdom-tom,2783294,ksiazka-p

http://www.empik.com/filmowanie-podrecznik-dla-mlodych-nichols-clay-lanier-troy,prod56451478,ksiazka-p

Jeśli znajdą się chętni, wystawię je na Allegro.
 

 
Z dobrych wieści - udało mi się sprzedać buty, zbliża się Wielkanoc, a to oznacza prezenty. Chcę namówić mamuśkę na jakąś nową loli sukienkę albo spódniczkę. Problem - jestem rozbita między sweet, classic, gothic i kuro (sic) - a w sumie to chyba najbardziej między sweet i kuro właśnie.

Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że jestem jak na lolitę nieprzyzwoicie wysoka (171cm) i większość sukienek po prostu jest na mnie za krótka; pod uwagę biorę kiece o długości 90-92 cm, nie krótsze. Spódniczki - 54cm to absolutne minimum (co też jest smutne, bo np. takie Wonder Cookie, moje marzenie z czasów kiedy jeszcze Angelic Pretty było firmą spod znaku "a fe!", jest dla mnie niedostępne).
Rozmyślam m.in. nad:

Może czarna wyglądałaby w porządku?




Jakieś sugestie?
 

 
Boję się.
Za miesiąc matura. Dam radę z polskiego, z angielskiego (jeśli się przyłożę do phrasal verbs), z matematyki też, choć tu może być różnie, a wolałabym wynik powyżej 80%.

Sen z oczu spędza mi geografia. Wybrałam rozszerzenie, przy czym uczę się sama, bo skończyłam ten przedmiot w drugiej klasie.
Nie boję się swojej niewiedzy - no, ośrodki, pojedyncze miasta i ich cechy charakterystyczne jeśli chodzi o przemysł nieco mnie martwią, ale to jest do opanowania.
Boję się zadań opisowych, w stylu jakie korzyści przyniesie coś tam, jakie zagrożenia przyniesie to czy tamto.
Chcę mieć przynajmniej 70% i myślałam, że dam radę, ale teraz już nie wiem.
 

 
Tyle osób się rzuciło na test osobowości, że i ja zdecydowałam się go zrobić.
Cóż mi wyszło?

"Twój typ osobowosci:

Ludzie o tym typie charakteru sa niezalezni, oryginalni, analitycznie myslacy oraz zdeterminowani. Posiadaja wyjatkowa zdolnosc wcielania teorii w zycie. Wysoce cenia wiedze, kompetencje i organizacje. Napedza ich realizowanie swoich wizji. Mysliciele na szeroka skale. Sa bardzo krytyczni w stosunku do swoich wyników, a takze innych ludzi. Urodzeni przywódcy, jednak mozna nimi kierowac jesli ufaja danemu przywódcy.

Zawody które moglyby do Ciebie pasowac obejmuja:

Naukowcy, inzynierowie, profesorowie, nauczyciele, lekarze, dentysci, stratedzy korporacji, zalozyciele organizacji, zarzadcy handlowi, menadzerowie, zolnierze, prawnicy, sedziowie, programisci komputerowi, analitycy systemów, informatycy, psycholodzy, fotografowie, zarzadzajacy instytutami badawczymi, nauczyciele uniwersyteccy, gracze w szachy."

Zgadza się, zgadza.
Zostanę zawodowym graczem w szachy \m/
 

 
Kiedy ludzie mówili, że z odchudzaniem można przesadzić, nie wierzyłam. A może inaczej - byłam pewna, że mi to na pewno nie grozi. Typowe myślenie, prawda?

Wynik startowy:
171cm, 58,5kg

Źle się czułam z moją wagą i dlatego postanowiłam odpuścić sobie słodycze. Żadna restrykcyjna dieta, po prostu ograniczyłam węglowodany, a do szkoły na śniadania zamiast kanapek brałam jogurty i owoce. Na początku nie liczyłam na to, że waga spadnie, a już na pewno nie wierzyłam, że dam radę wytrzymać dłużej niż miesiąc czy dwa.

Ale o dziwo coś się ruszyło i lepsze odżywianie przyniosło taki efekt, że z 58,5 na początku października zeszłam do 55 na tydzień przed Gwiazdką. 55! To był mój cel. Tyle ważyłam przez większość gimnazjum i to była moja optymalna waga.

Super. Ale z drugiej strony wciąż czułam, że to nie jest to. Za dużo. Brzuch, mimo ćwiczeń, nadal nie był płaski. Przecież tak nie można. Poza tym myślałam - jeśli wrócę do poprzedniej diety, znowu przytyję, a przecież nie o to chodzi.

Do świąt dobiłam do 54. Przed powrotem do szkoły po Nowym Roku waga wskazywała 53. Wtedy trochę odpuściłam, bo stwierdziłam, że już dosyć. Brzuch wyglądał już całkiem całkiem, a ludzie twierdzili, że zaczynam przypominać wieszak (chociaż sama bym tego o sobie nie powiedziała).

Od tamtej chwili zaczęła się obsesja, żeby nie ważyć więcej niż 54. Praktycznie odzwyczaiłam się od ukochanych słodyczy, więc to nie był problem; przekąski zastąpiłam colą light.
Tyle że po jednej z ostatnich imprez waga skoczyła do tych 54 i zaczęłam jeść trzy niewielkie posiłki dziennie.

Dzisiaj wchodząc na wagę przed śniadaniem było 51,2.

Przyszły niedoszły się piekli, że już przesadzam, że on wolałby te 58kg.

Na to raczej nie pozwolę, ale mój cel jest taki, żeby wrócić do 53. Tylko że to będzie trudne, bo po każdym nadprogramowym posiłku zaczynam mieć wyrzuty sumienia.

W szafce w kuchni czeka na mnie multum najlepszych słodyczy, a ja nawet nie mam na nie ochoty.
  • awatar Ayu&Ana: Uuuu, to już nie wygląda za ciekawie... Przy tym wzroście weź przytyj te 3/4kg bez żadnych wyrzutów - będziesz naprawdę ładniejsza! Najlepiej to oceniają faceci, posłuchaj się go ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie ma normalnych chłopów na tym świecie. Albo kutasy, albo przewrażliwieni. Wszystko co pomiędzy, zostało już zajęte.

Nie wiem jak można niewinnym żartem kogoś zranić tak, jak to zrobiłam przed chwilą.
Nie wiem i nie rozumiem.
I wygląda na to że nie uda mi się tego przez jakiś czas naprawić.

Chwała kotom, że za pół godziny przestanie mnie to obchodzić.
Oby.
 

 
Biorę udział w konkursie: http://i2.pinger.pl/pgr414/75e65c6600061a3b4d1c6437/konkursGazowanej.jpg


Co wiem o Korei Południowej? Właściwie niewiele. Manhwy, Ragnarok, konflikt z północnym sąsiadem. Lecz przede wszystkim - samochody! I to coraz lepsze.
KIA <3

 

 
Stosunkowo dostępna dla mnie firma, więc oglądam ich ciuchy bez wyrzutów, że moja psychika siądzie od nigdy nie spełnionych snów o posiadaniu tej czy innej kiecki od F+F. Będą studia, będzie praca w KFC, to może się na coś uzbiera
Nie wszystkie ich ubrania są stricte lolicie, część podchodzi pod steampunk czy gothic czy cyrkowe klimaty. Ale póki są ładne i póki się wie, że to nie lolita... to czemu nie?


Przyznam szczerze, że sweet zaczyna mi się przejadać. Po dobrym miesiącu piszczenia nad przeładowanymi sukienkami powoli zaczynam omijać wszelkie stylizacje full AP i skłaniam się w stronę gothic/classic lolity i delikatnego sweetu (a pomijając lolita fashion, to także w stronę steampunku) - krótko mówiąc, powrót do tego, co mnie do lolit od zawsze ciągnęło. OTT sweet i decololi przestały mnie przekonywać. Co za dużo, to niezdrowo, zbyt dużo słodkości wywołuje mdłości itede itepe... wiadomo.

Poza tym może to mało popularna opinia, ale dla mnie na równi z gothic i classic stoi dobrze dopracowany casual. Bo loli to nie przebranie, ale ubranie, a nawet casual w dobrych rękach może powalić na kolana.
 

 
Uff! Słownik chyba idzie. Listonosz zwykle przynosi paczki do urzędu, gdzie pracuje moja mama, ale powiedziano mu, że jest na chorobowym. Teoretycznie jest, bo ma złamaną rękę, ale okoliczności zmusiły ją do odwiedzenia biura, o czym mało który z reszty urzędników wiedział. W każdym razie zadzwoniła i powiedziała, że listonosz już do mnie zmierza.
 

 
W piątek wieczorem zamówiłam na Allegro słownik. Za pobraniem, bo ani ja, ani mama nie miałyśmy nic na koncie, a zależało mi, żeby słownik był prezentem gwiazdkowym; ponadto to był jeden z tych słowników Longmana w promocji i praktycznie chwyciłam za jeden z ostatnich przecenionych egzemplarzy w sieci w ogóle.

Jest środa, a tu ani widu, ani słychu. Nie ma ani wiadomości od sprzedającego, czy słownik został wysłany, ani tym bardziej samego słownika.

Jakoś nie widzi mi się upominanie o niego, tym bardziej że sklep ma same pozytywne komentarze, a jego wielkość wskazuje na to, że mogą mieć urwanie głowy z przesyłkami. Równie dobrze to może być wina Poczty Polskiej, która też na pewno w tym okresie ma niezłe jazdy.
Mimo wszystko, mam nadzieję, że książka dojdzie do piątku...
  • awatar LuLu.: Ja czekam na kuriera trzeci dzień :/
  • awatar No digas nada...: proponuję Ci, żebyś wysłała wiadomość z pytaniem. ja też zamawiałam prezenty przez internet i na wstępie napisałam, że byłabym bardzo wdzięczna za ekspresowe wysłanie moich paczek i tak też się stało:))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Sprzedaję swój aparat. Do tego, co obecnie robię, wystarczy mi kompakt... a studia się zbliżają i chciałabym wspomóc rodzicielkę i dołożyć trochę do laptopa ^^
Jeśli ktoś szuka prezentu na Gwiazdkę w postaci sprzętu fotograficznego:
http://allegro.pl/show_item.php?item=1369663064
 

 
Jako że uwielbiam wszelkiego rodzaju kolczyki, zgłosiłam się do konkursu:
http://pani-grafik.pinger.pl/m/4439103/mikodajki-czyli-swiateczna-rozdawka
 

 
Nie mam ciągąt do kupowania markowych lolicich rzeczy. Są stanowczo zbyt drogie i nie mam ochoty na nie oszczędzać. Nie sądzę też, aby były warte aż tyle. Zapłacić 400 zł za sukienkę mogę. Ale nie 900.
Żadne sukienki szczęśliwie nie śnią mi się po nocach, ale nie zmienia to faktu, że jest kilka takich, na które cudownie się patrzy i które przyjemnie byłoby mieć w swojej szafie.

Dzisiaj w temacie OP, JSK i spódniczki z dwóch firm: Alice & the Pirates i Angelic Pretty. Odrzucam rzeczy, który mimo że mi się podobają, nie trafią na listę ze względu ma moją wątpliwą atrakcyjność w nich. Może nie we wszystkich poniższych wyglądałabym dobrze, ale przynajmniej dobrze bym się czuła.

"Queen's Coach" JSK od A&tP. Żadne OP ani druga wersja. Właśnie ta, w tym kolorze.

"Melty Chocolate" z Angelic Pretty. Wiem, że jakiś czas temu pisałam, iż nie lubię AP. Nieaktualne! Setki przejrzanych zdjęć znakomitych stylizacji przekonały mnie do tej firmy przynajmniej częściowo.

"Wonder Cookie" z AP. Podobają mi się dosłownie wszystkie wersje kolorystyczne.

"Sugary Carnival" z AP:

"Little Bear Cafe" - może uda mi się dorwać replikę.
  • awatar CasV: @xXasukaxchanXx: Szczęściara :)
  • awatar xXasukaxchanXx: A mi się udało nabyć i niebieską skirt sugary carnival i brązową skirt z headbowem littles bear cafe. Nie replikę, żeby nie było. Kocham dosłownie te dwa printy chyba najbardziej~! No i podoba mi się jeszcze wonder party ^____^
  • awatar Gość: Wszystkie są boskie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›